środa, 22 lutego 2012
Obrzydliwy dzień
Pierwszy dzień i pierwsza porażka. Po całodziennym trzymaniu wspaniałej diety na wieczór złamałam się. Zjadłam ciut za dużo nie wytrzymałam ciśnienia i postanowiłam, że wszystko zwrócę. Wiem to głupie, ale nie mogę na siebie patrzeć. Mój wstręt do siebie jest tak duży, że ciężko to opisać. Jutro nowy dzień i nie mam zamiaru się ugiąć. Postanowiłam: albo ja albo grubas we mnie. Wybieram siebie, więc zaplanowałam głodówkę. O dziwno łatwiej mi trzymać całkowitą głodówkę, niż jakąś konkretną dietę. Bo jak tylko poczuje, że coś zjadłam to od razu chce więcej. A jak nie jem to nie mam takiego problemu.
wtorek, 21 lutego 2012
Nowy Początek!
Ciężko jest zacząć nowy etap w życiu. Ja postanowiłam zamknąć za sobą pewien rozdział i zacząć wszystko od początku. Pomóc mi w tym może tylko realizacja nowych celi, które za zadanie mają poprawę mojego wyglądu przypominającego prosiaka na ubój. Nie mam zamiaru się zbytnio rozwodzić. Każdy ma jakieś wady, wiele (szczególnie kobiety) osób ma kompleksy, ale ja poza tym nie mam nic innego. Moje życie opierało i opiera się na moich wadach. Mam ich sporo, np. jestem leniwa, mało urodziwa itp. itd. ale przede wszystkim jestem "przy kości", a krótko mówiąc mam grube dupsko, którego chce się pozbyć raz na zawsze nawet jeśli miało by to się wiązać z samo-destrukcją. Mam zamiar walczyć ze swoimi wadami i osiągnąć swój cel, aby "stać się pięknym motylkiem" wirującym po mieście. Blog z czasem (mam nadzieję) się rozwinie, choć zakładam, że raczej nikt normalny nie będzie chciał czytać takiego chłamu, dlatego piszę go bardziej dla siebie niż dla publiczności.
Subskrybuj:
Posty (Atom)